Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
887792

W drodze do domu Ojca

Człowiek jakiegokolwiek czasu zawsze zadawał sobie pytania o sens życia, o istnienie Boga, o celowość cierpienia i wiele innych. Pytać to rzecz ludzka. A i rzeczą człowieka jest słuchać, a nawet – co pewnie o wiele trudniejsze – poszukiwać odpowiedzi. Zaniepokojonym, może nawet zatrwożonym niepewnością jutra (tego rozumianego, jako dnia następującego po dzisiejszym, jak i tego jutra rozumianego w perspektywie wieczności) Apostołom sam Chrystus rozwiewa wszelkie wątpliwości. „Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele… Ja jestem drogą, prawdą i życiem… Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie” (J 14,1-2.6).

Każdy czas ma swoje wątpliwości, trudności i pytania. Aby w życiu nie zbłądzić, nie ulec złudnym propozycjom, trzeba być bardzo czujnym i trzymać się konkretnych zasad moralnych. Tak wiele w różnorakich mediach kryptoreklamy zła. Infolinia z bijącym czerwonym sercem i miłą melodią. Iluż dało się zwieźć na manowce grzechu. A wschodnie praktyki religijne ukryte chociażby pod działalnością niektórych szkół językowych. Mantrowanie. Szukanie nirwany, czyli błogostanu, do którego nie jest potrzebny Bóg. Szczególnie ten Bóg, który chce być nie tylko celem życia, ale i drogą do tego celu. Pokusa wyzwalania sił magicznych, które w konsekwencji prowadzą do zaburzeń umysłowych, a niekiedy i myśli samobójczych. Ucieczka w magię. Białą i czarną. Okultyzm, amulety, wróżbiarstwo.

I wiele innych rzeczywistości, które współczesnych ludzi chcą odciągnąć od Boga-Miłości. Tyle niebezpieczeństw, które czyhają na człowieka podczas jego wędrówki do domu Ojca. Jak się nie zagubić? Jak nie pobłądzić?

W takim zagmatwanym świecie przychodzi Kościołowi przez swoje sługi – biskupów, prezbiterów i diakonów – podejmować wyzwania, jakie zlecił im Jezus Chrystus. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca” (J 14,12).

W pośpiechu codzienności łatwo zapominamy, że nasze życie nie tylko w doczesność jest wpisane, ale również zakotwiczone w wieczności. Stąd w pamięci serca winniśmy mieć zapisaną zasadę, iż nawet najbardziej prozaiczny czyn i wydarzenie doczesności są kolejnymi krokami na drodze do domu Ojca.

 

Na wszystko należy patrzeć w świetle wieczności, z wielką starannością we wszystkim należy szukać Boga i starać się podobać Jemu samemu” (bł. Jerzy Matulewicz).

Ks. Andrzej Szopiński