Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
1047482

Początek życia w Chrystusie

Okres Bożego Narodzenia kończymy uroczystością Chrztu Pańskiego. Obie uroczystości ukazują nam Chrystusa pragnącego być bardzo blisko człowieka. Przyszedł na ziemię jako człowiek: „Słowo stało się ciałem” (J 1,14). Doznawał więc wszystkich radości i ograniczeń ludzkiej natury. Był do człowieka podobny we wszystkim oprócz grzeszności. Jednak pomimo tego staje Jezus pośród grzeszników nad Jordanem, by od tego, który nie był godzien pochylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów (por. Mk 1,7), przyjąć chrzest nawrócenia. Pomimo, iż mocniejszy od Jana Chrzciciela (por (Mk 1,7), z jego rąk przyjmuje chrzest. Pokora Syna Człowieczego – być blisko człowieka, być jak inni.

 

Owszem, chrzest nad Jordanem nie ma jeszcze wymiaru sakramentalnego, lecz tylko symboliczny, albowiem to sam Chrystus będzie dawcą sakramentów. O tym przekonany jest już Jan Chrzciciel, że Jezus przyniesie inny chrzest, bo chrzcić będzie Duchem Świętym (por. Mk 1,8).

Jak chrzest w Jordanie dla Chrystusa oznaczał początek Jego działalności publicznej, tak sakrament chrztu świętego jest dla chrześcijanina początkiem wiary i życia łaski, czyli początkiem życia w Chrystusie. To unaocznienie Bożego wybrania jako dzieci Bożych, dzieci umiłowanych, w których Bóg ma swoje upodobanie (por. Mk 1,11). Daje chrzest człowiekowi upodobnienie do Chrystusa, niezatarte duchowe znamię przynależności do Niego. Jak więc o Mesjaszu, tak i o ochrzczonych można odczytywać karty Starego Przymierza: „Oto mój sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie… Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem…(Iz 42,1.6).

To chrzest uczynił z nas świątynię Ducha Świętego, wprowadził do wspólnoty Kościoła, oczyścił z grzechu pierworodnego. I przede wszystkim wprowadził w życie chrześcijańskie, dając szansę życia nadprzyrodzonego. To rzeczywiście szansa, gdyż nie pozbawia Bóg człowieka wolności. Życie wiary należy w sobie rozwijać, choć mamy też prawo do innej decyzji. Początek należał do Boga. Rozwój wiary zależy od już człowieka. Jakże to istotne, by z pobudek wiary (a nie dla jakiejś tylko tradycji) przynosili rodzice dzieci do chrztu, by potem pomóc im przez religijne wychowanie wzrastać w łasce tego sakramentu.

Początek piękny! A dalsze życie?

„Wdzięczność jest pierwszym uczuciem, które winno się w nas pojawić w odpowiedzi na łaskę chrztu; drugim uczuciem jest radość. Nigdy nie powinniśmy wracać myślą do naszego chrztu bez głębokiego uczucia wewnętrznej radości” (Columba Marmion).

Ks. Andrzej Szopiński.