Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
1105603

Życie oddane za innych

Niedziela Dobrego Pasterza. Niedziela modlitwy o powołania do służby w Kościele, a przede wszystkim o nowych pasterzy. Dobrą osnową dla tej troski jest przypowieść o Dobrym Pasterzu, w którego obrazie widzimy przede wszystkim samego Chrystusa. Jakże On inny od pozostałych pasterzy. Jego oryginalność ukryta jest przede wszystkim w tym, że bezwarunkowo jest gotów oddać swoje życie w akcie dobrowolnej ofiary za powierzone Mu owce (por. J 10,14-15).

Ewangeliczna przypowieść określa jednoznacznie, że Boże stado jest ciągle narażone na ataki nieprzyjaciół Boga, co jasno widzimy w obrazie wilka (por. J 10,12). Pasterz zawsze stanie w obronie zagrożonego stada i tym różni się od najemnika (por. J 10,12). Nie patrzy na swoje bezpieczeństwo, na swoje życie. Dla dobra innych daje całego siebie. Ma szerokie spojrzenie i dostrzega nawet te owce, które nie są jeszcze w jego owczarni. Jego marzeniem i zadaniem jest przyprowadzić je do jednej Bożej wspólnoty (por. J 10,16-17).

Dzisiaj nie łatwo być pasterzem. Bóg pewnie nie ogranicza liczby powołań, jednak tych którzy idą za tym głosem jakby o wiele mniej. Mniej tych, którzy odważnie w dzisiejszym świecie będą głosić, że nie ma innego imienia jak Jezusowe, w którym moglibyśmy być zbawieni (por. Dz 4,12).

Być dzisiaj głosem Jezusa, to wręcz skazać się na cywilną przegraną. Wrogowie Kościoła (ewangelicznie czytaj: wilki) próbują zdyskredytować naukę Kościoła, nazwać ją archaiczną, taką nie na dzisiejsze czasy. Mówią, że Kościół to relikt przeszłości. A dzisiaj trzeba być nowoczesnym w swoich poglądach, także tych moralnych. Ile dzisiaj krzyku o antykoncepcję, o in vitro, o koncepcję całościowej ochrony życia… W takich realiach przychodzi pracować współczesnym pasterzom. Ich posłannictwo to nie tyle obrona życia fizycznego wiernych. To przede wszystkim troską o zdrową Bożą naukę, którą próbuje się wydrzeć wiernym proponując w zamian relatywizm moralny czy nawet ignorancję religijną, jako uspokojenie dla wyrzutów sumienia.

Świat dzisiaj jest bardzo agresywny wobec gorliwych pasterzy, bo ten świat Boga nie poznał. Ale myśmy Go poznali i wiemy, że dziećmi Bożymi jesteśmy (por. 1 J 3,1-2), a dzieciom swoim Bóg zawsze daje pasterzy na miarę potrzeb czasu.

„Kapłan jest darem Boga z racji tego, kim jest przez Boga uczyniony w świeceniach i w co jest przez Boga wyposażony, aby mógł być szafarzem sakramentów, głosicielem słowa i pasterzem (bp Stanisław Napierała).

Ks. Andrzej Szopiński.