Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
609347

Rozpoznać i wykorzystać talenty dla wspólnego dobra

         Czy można być ukaranym za tak zwane „nic niezrobienie”? Czy bezczynność podlega rzeczywistości kary? Odpowiedzi na te pytania zdają się jakby same narzucać. Bierność, miernota, lenistwo to na pewno nie cnoty, lecz wady. To poważny brak w ludzkiej osobowości i aktywności społecznej. Chrześcijaństwo podpowiada człowiekowi włączenie się w rozwój i budowę świata. Doczesność bowiem nie jest kresem istnienia i ludzkiej egzystencji. Chrześcijanin z niepokojem wyczekuje nadejścia dnia ostatniego, dnia przejścia do wieczności. Ów dzień „przychodzący jak złodziej w nocy” (1 Tes 5,2) nie może zastać chrześcijanina w bezczynności, lenistwie, beztrosce. „Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi” (1 Tes 5,6). Niepewność czasu, brak konkretnego terminu spotkania z Panem to swoista łaska. Łaska niepewności czasu. Ona dynamizuje życie chrześcijanina, nakazując mu trwanie w ciągłej gotowości.

         Od Boga otrzymaliśmy wiele darów; nie popełnimy błędu, kiedy je wszystkie nazwiemy talentami. Życie, czas, zdolności, majątek, osobowość, dziecięctwo Boże… Talenty. To także wybitne zdolności, jakaś Boża iskra, umiejętność robienia czegoś, co przychodzi nawet i łatwo, i przyjemnie. Talentem niepowtarzalnym jest życie ludzkie, rozumne i wolne (można tu Boga podejrzewać o nieroztropność w owym rozdawnictwie dóbr), zdrowie, a nawet jego brak. To życie nadprzyrodzone, łaska uświęcająca, sakramenty. Talent to także cierpienie i krzyż. Otrzymaliśmy to wszystko na pomnożenie, nie na przechowanie.

         Talenty dano nam nierówno - pięć, dwa, jeden (Mt 25,15), co nie oznacza wcale, że niesprawiedliwie. Ważne, by je odkryć w sobie, w swoim życiu, zaakceptować i przyjąć jako zobowiązanie, misję posłannictwo. Ważne, by je mnożyć z miłości do Dawcy talentów. Ważne, by zrozumieć, że one nie tylko dla mnie są dane, ale dla dobra wspólnego.

         Moja chrześcijańska odpowiedź na Boże obdarowanie, to na pewno nie bierność, wegetacja, wygodnictwo, lenistwo, robienie bubli, marnowanie czasu i zdrowia na głupstwa.

         Talent – Boży dar dla dobra wspólnoty. Talent – niekiedy nawet bardzo trudny, ale zarazem zobowiązujący – Boży dar dla mojego uświęcenia i zbawienia.

        

         „Jakże smutne, kiedy ktoś nie potrafi wykorzystywać swoich wielkich lub małych zdolności, które Bóg dał człowiekowi, aby służył ludziom i społeczeństwu! Kiedy chrześcijanin zabija swój czas na ziemi, naraża się na niebezpieczeństwo zabicia swego nieba: z powodu egoizmu wycofuje się, skrywa, jest obojętny” (bł. Josemaría Escrivá).

Ks. Andrzej Szopiński