Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
554049

Radość miłości

         Szare jesienne dni – jak tu mówić o radości? Bieg życia, ciągła pogoń za pieniądzem – jakoś trudno tutaj nawet o uśmiech. Rozejrzawszy się wokół siebie więcej widzimy osób smutnych niż ogarniętych radością. Przyczyn można doszukiwać się na wielu płaszczyznach: choroba, cierpienie duchowe, samotność, bieda, bezrobocie. Trudno dziwić się, iż twarze takich osób naznaczone są grymasem bólu. Co jednak z młodymi, tryskającymi zdrowiem i życiową energią, którym i w życiu poszczęściło się, bo znaleźli dobrą pracę, a jednak brak im tego, co niezwykle istotne – radości.

         W taki pejzaż i atmosferę wpisuje się Adwent ze swoim pełnym zadumy, ale i radości nastrojem. Trzeba może nawet i jako dogmat przyjąć, że człowiek sam z siebie pełni radości nie osiągnie; tu trzeba Bożej pomocy, nawet niekiedy mocnej interwencji. Radość rodzi się wtedy, gdy jest miłość. A gdy jest miłość wszystko, co szare może nabrać nawet barw tęczy.

         Z jaką eksplozją radości brzmią słowa proroctwa Sofoniasza: „On uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, jak w dniu uroczystego święta” (So 3,17b-18a)? Bóg swoją miłością dotyka człowieka. Wielkie obdarowanie – powód i realna przyczyna radości, nie tylko tej zewnętrznej, ale i tej przeżywanej w głębi serca.

         Bóg wobec człowieka jest darczyńcą, zatem człowiek podobnie wobec bliźnich czynić powinien. Czynna miłość ona niejednokrotnie nie tylko przyniesie korzyść jakiemuś obdarowanemu, ale i w darczyńcy wzbudzić winna nie tylko zadowolenie z dobroczynnego gestu, ale prawdziwą chrześcijańską radość. Wszystkim ludziom ma być znana nasza łagodność, która radością się również objawia (por. Flp 4,4-5).

         Recepta na radosną miłość czy radość miłości? Jan Chrzciciel dobrą dawał diagnozę swoim współczesnym: masz dwie suknie, jedną oddaj potrzebującemu; masz żywność, nakarm głodnego; jesteś poborcą podatków, nie wyzyskuj; jesteś żołnierzem, broń, a nie znęcaj się (por. Łk 3,11-14).

         A diagnoza każdego z nas? Jesteś ….! Właśnie, każdy, kimkolwiek jest, ma realną szansę pełnić społeczną miłość, a ona jest źródłem radości. Albowiem nigdy nie przebrzmi stara zasada, że więcej radości jest w dawaniu niż braniu.

Ks. Andrzej Szopiński