Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
581201

Kościół na straży wolności

                  Jezus w dzień szabatu „udał się swoim zwyczajem do synagogi” (Łk 4,16). To prawda, że Żydzi mieli swój rytm życia religijnego, który nakazywał dzień święty – a takim był szabat – ubogacić uczestnictwem w nabożeństwie synagogalnym. Tej praktyki nie zabrakło w życiu Chrystusa. Można i więcej powiedzieć, że to było Jego zwyczajem. W przypadku Jezusa chodziło o Jego osobiste zasady rytmu życia religijnego. Łatwo wysnuć wniosek, że był regularnie praktykującym Izraelitą. Każda sobotnia obecność w synagodze, pośród tłumów wiernych, wspólny śpiew psalmów, kazanie rabina. A moje zwyczaje religijne? Nie tyle co prawo Boże i kościelne nakazuje, a ile jest to już naturalną potrzebą serca, spełniana w wolności. Zwyczaj wędrówki do świątyni, by we wspólnocie wiary uwielbiać Stwórcę. Wzór do naśladowania dla współczesnych chrześcijan.

         To nie była zwyczajna obecność Jezusa w synagodze. Powstał, aby czytać. Proklamował fragment tekstu Księgi Izajasza (por. Łk 4,17). Dobór tekstu szczególny. Albowiem natrafił na konkretny tekst. Przypadek? Trzeba uznać działanie Ducha Świętego w doborze tego tekstu o misji Mesjasza (por. Łk 4,18-19). Pismo Święte w życiu każdego wierzącego powinno znajdować poczesne miejsce pośród różnych środków formacji duchowej. Jest ono o źródłem wiedzy o Bogu, ale przede wszystkim przynosi argumenty (także rozumowe) dla konkretnego stylu życia na wzór samego Jezusa.

         Jawi się Chrystus w synagodze jako proklamator wolności i to tej szeroko rozumianej, albowiem „ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5,1). Jest to wolność dotykająca wszelkich sfer ludzkiego życia: wolność od ubóstwa, wolność polityczna, wolność społeczna, wolność religijna, wolność od grzechu. Jest jednak wolność zadaniem ku osiąganiu pełni życia w Chrystusie i to we wspólnocie Kościoła, „bo wszyscy w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało /…/ czy to niewolnicy czy wolni” (1 Kor 12,13).

         Wolność jest charyzmatem i Kościoła, i poszczególnych ochrzczonych. Jest ona wolnością ku Chrystusowi, a nie – jak woleliby niektórzy – wolnością od Chrystusa.

         Dajcie nam wolność; wolność, która rodzi prawość charakteru, szlachectwo i wielkość duszy; wolność zapewniającą odpowiednią, zdrową atmosferę, w której naród mógłby rozwijać się i która sprzyjałaby kształtowaniu honoru i cnoty (bł. Urszula Ledóchowska).

Ks. Andrzej Szopiński