Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
609312

Miłość wydaje owoce

Nawrócenie jest podstawowym warunkiem szczęśliwości wiecznej. Ono winno być odpowiedzią na Bożą miłość, a zarazem owocem ludzkiej miłości ku Bogu skierowanej. W każdym momencie bytowania na ziemi duchowa kondycja człowieka skażona jest grzechem, stąd nawrócenie dotyczy wszystkich, którzy uczestniczą w pielgrzymce wiary przez doczesność.

         Jako zachęta, a nawet przynaglenie do nawrócenia – Jezusowi posłużyły dwa historyczne wydarzenia: masakra, jakiej dopuścił się Piłat na tych mieszkańcach Galilei, którzy składali ofiary w święto Paschy (por. Łk 13,1-2) i zawalenie się wieży w Siloam; pod jej gruzami zginęło osiemnaście osób (por. Łk 13,4).

         Na ludzkie nieszczęścia często patrzymy w sposób subiektywny. Zamordowanych Galilejczyków, których ciała tak były zmieszane z ciałami zwierząt, że nie można ich było odróżnić, podejrzewać można o wielkie grzechy, a tragedię uznać jako karę za nie. Nieszczęśników przygniecionych gruzami wieży łatwo oskarżyć o niewierność Bogu i Jego prawu. A jednak tak nie jest. Różnych ludzi spotykają podobne nieszczęścia.

         Katastrofy, tragedie, kataklizmy nie są karą Bożą. Nieszczęście innych nie jest potwierdzeniem mojego czystego sumienia. Każda z tych sytuacji jest wezwaniem do nawrócenia. Nie innych posądzajmy o grzech oskarżajmy, lecz sami bierzmy się do prostowania swoich życiowych ścieżek, albowiem dnia objawienia się Bożej sprawiedliwości nikt z nas nie zna. Tego wymaga realizm miłość nasza do Boga, o ile jest miłością autentyczną, a nie tylko deklarowaną.

         Owszem, miłosna cierpliwość Boga wobec nas jest zbawienna. „Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy” (Ps 103,8). On ciągle czeka na odmianę naszego życia, co widać w obrazie nieurodzajnego figowca, od którego właściciel nie uzyskał przez trzy lata spodziewanego owocowania (por. Łk 13,6-7). To jeszcze nie kres cierpliwości właściciela nieurodzajnego drzewa, jednak sprawiedliwość jest nieuchronna. Drzewo będzie rosło jeszcze tylko rok, jeśli nie wyda oczekiwanego plonu (por. Łk 13,8). A co z człowiekiem, który nie wydaje owoców nawrócenia?

         W sytuacjach dramatycznych i katastroficznych łatwiej nam pomyśleć o wieczności i o ewentualnej naprawie życia. To jednak działanie emocji. Potrzeba jednak, byśmy nawrócenie z miłości do Boga podejmowali rozumnie i każdego dnia.

         Miłość jest tajemnicą, która przekształca wszystko, czego dotknie, w rzeczy piękne i miłe Bogu (św. Faustyna Kowalska).

Ks. Andrzej Szopiński