Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
738053

Złóżmy wszystko w ręce Boga

Boża mądrość wiedzie nas dzisiaj do biblijnego raju i na pustynię judzką. Zwornikiem tego biblijnego przesłania są ludzie i działanie szatana. Ludzie to pierwsi rodzice, Adam i Ewa, umieszczeni w ogrodzie Eden i Chrystus, przeżywający czterdziestodniowy post u początku swej publicznej działalności. Pierwszy Adam (ten z raju) i drugi, Nowy Adam – Chrystus.

Pokusa – także ta szatańska – jest pewnie udziałem każdego człowieka. A diabeł jest bardzo inteligentny w swoim działaniu. Nie przychodzi w raju z pokusą wyboru bardzo konkretnego zła. On próbuje zniszczyć autorytet Boga i Jego słowa. Albowiem w Bogu i Jego obietnicach mamy pokładać całą naszą ludzką nadzieję.

Pokusa pierwsza: „Powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem” (Mt 4,3). Czy zamienić kamień w chleb jest czymś złym? Czy karmić się chlebem, oznacza zło?

Pokusa druga: Rzuć się w dół, a aniołowie nosić Cię będą na rękach (por. Mt 4,6). Czy gdyby Jezus to uczynił, byłoby to złem? Przecież jeszcze bardziej objawiłoby to Jego boskość. Wydaje się, że i w tej pokusie diabeł nie proponuje konkretnego zła.

Pokusa trzecia: Dam Ci wszystkie królestwa świata (por. Mt 4,8-9). I tutaj na pierwszy rzut oka zła nie widać. Bo czyż Jezus nie stał się człowiekiem, aby wprowadzić Królestwo Boże na całej ziemi?

Pokusa szatańska. Ona działa na każdego człowieka i to tym bardziej, im człowiek jest bliżej Boga. Mówią mistrzowie życia duchowego: gdzie silnie działa łaska, tam silnie działa szatan, i odwrotnie, gdzie jest grzech, tam Bóg przychodzi ze swoją łaską, o ile człowiek zechce na nią się otworzyć.

Jaka jest więc nasza nadzieja, by życie stało się czasem zbawienia? To zaufanie Bogu, złożenie wszystkiego w Jego ręce. Nadzieja ta jest w Bogu: „Miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16,33). „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Fpl 4,13). „Pan światłem i zbawieniem moim: kogóż miałbym się lękać?” (Ps 27,1).

Wielki Post to doskonały czas wyjścia na pustynię. I nie po to, by wystawiać się na szatańskie pokusy, ale przede wszystkim ku temu, aby przez wewnętrzne wyciszenie wejść w siebie i prawdy o sobie poszukiwać. Pustynia nie tylko ogołaca, co raczej ubogaca, albowiem uczy zaufania Bogu, złożenia wszystkiego w Jego ręce. Więc w drogę! Na pustynię! Jak Jezus!

Ufność w Bogu jest niezawodna tylko wtedy, gdy godzimy się przyjąć z pokorą to, co na nas Bóg zsyła, bo On jeden wie tylko, co jest dla nas istotnie dobre (św. Edyta Stein).

Ks. Andrzej Szopiński