Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
643692

ETYKA I OPTYKA

Rok temu przeszedłem operację usunięcia zaćmy z jednego oka. Zmieniło to znacząco mój sposób widzenia rzeczywistości.

Zaćma rozwija się stopniowo. Na początku przecieramy okulary, ponieważ wydaje się nam, że mamy brudne szkła. Później się przyzwyczajamy i znajdujemy kąty, pod którymi lepiej widać, aż w końcu okulista mówi: Ma pan zaćmę.

Kiedy opatrunek został zdjęty i soczewki dopasowane, byłem zachwycony ostrością widzenia. Zamiast czegoś niewyraźnego, zamglonego, jakby oglądanego przez okulary, na których rozmazano resztki masła ze śniadania, zobaczyłem rzeczywistość pełną szczegółów i nowego blasku. Właśnie to było uderzające: szczegółowość i blask. Rzeczy lśniły. W Biblii często jest mowa o blasku, na przykład szata Jezusa podczas przemienienia na górze Tabor była lśniąco biała. To nagłe przejście od zamglenia do lśnienia uświadomiło mi, że blask to jakość, którą można zobaczyć.

Czytaj więcej: VIII Niedziela zwykła (3.03.2019)

KONKRETNY GEST

Jezus stawia przed nami wprost niewykonalne zadanie: Czy może być coś trudniejszego, niż kochać tych, którzy nas nienawidzą i chcą nas skrzywdzić? Nauczyciel nie pozwala nam utonąć w abstrakcyjnych rozmyślaniach o tym, co to znaczy kochać i kto jest nieprzyjacielem, tylko od razu podaje konkretne przykłady tego, jak ta miłość ma się objawiać. Dba przy okazji o to, żeby ta postawa była zbalansowana i wyrażała się zarówno na zewnątrz (czyńcie dobrze), jak i wewnątrz (błogosławcie i módlcie się). Ma też być świadectwem miłości (nadstawienie drugiego policzka).

Czytaj więcej: VII Niedziela zwykła (24.02.2019)

„Błogosławieństwo” biedy

         Czy ubóstwo, głód, płacz i bycie obiektem nienawiści mogą mieć wymiar błogosławieństwa? Na usta ciśnie się kategoryczna odpowiedź: nie! Jednak spojrzawszy na ten problem przez pryzmat Ewangelii, wszystko może wyglądać zupełnie inaczej.

         Błogosławieństwa i biada! Dwa przeciwieństwa ustawione w poczwórnym ich zwielokrotnieniu. Do błogosławionych więc będą zaliczeni ubodzy, głodujący, płaczący i ci, którzy będą znienawidzeni. Zaś biada tym, którzy są bogaci, syci, radośni i chwaleni.

Czytaj więcej: VI Niedziela zwykła (17.02.2019)

Miłość jako współ-obowiązek

         „Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6,8). Prawdą jest, że Bóg potrzebuje człowieka, by ten w Jego imię obdarzał innych Jego miłością. Już u początku swojej publicznej działalności, Jezus konstytuując grono Dwunastu, tak ich kształtuje, by stanowili wspólnotę, opartą o miłość, która będzie wyróżniała chrześcijan od wyznawców innych religii.

         Był Chrystus nie tylko wziętym mówcą, ale i racjonalizatorem, umiejącym dla głoszenia Słowa Bożego wykorzystać naturalne ukształtowanie terenu. Północny brzeg Jeziora Genezaret był ukształtowany jak wnętrze starożytnego teatru. Wystarczyło wypłynąć na jezioro, by być doskonale widocznym, a także słyszalnym (por. Łk 5,1-3). Oryginalna ambona. W wydarzeniu tym możemy już odkrywać symbolikę przyszłego Kościoła nauczającego. Łódź Piotrowa – Kościół. By docieranie Ewangelii i Bożej miłości do współczesnych rzesz mogło być skuteczne trzeba wykorzystywać ku temu najnowsze zdobycze techniki.

Czytaj więcej: V Niedziela zwykła (10.02.2019)

Czyn pobożny i czyn miłości

         Do wielu spraw można się po prostu przyzwyczaić. Nie będą już wzbudzały emocji, zapału, nawet wyrzutów sumienia. Tak może być z czytaniem Biblii, które nie będzie przynosiło wniosków dla praktyki codziennego życia i będzie li tylko zwyczajną lekturą. Tak może być i niekiedy z modlitwą, która tylko zakończy się w jakimś pobożnościowym akcie, a ku apostolstwu prowadzić nie będzie. Pobożność i miłość, modlitwa i apostolstwo mogą się, niestety, mijać; powinny jednak przenikać się.

Czytaj więcej: IV Niedziela zwykła (3.02.2019)