Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
1047482

Bóg sam wystarcza

Różne bywają rozstania. Na ogół przygotowane, przemyślane. Niekiedy nagłe, jakby zbyt wczesne; szczególnie wtedy, kiedy ktoś od nas przechodzi na drugą stronę życia.

Jakim było owe rozstanie Apostołów z Jezusem? Na pewno zaskoczeniem. Przecież przyzwyczaił ich Jezus do swojej obecności. Najpierw te trzy lata publicznej działalności, przerwane trzydniową tajemnicą Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Zbawiciela, a teraz czterdzieści dni spotkań ze Zmartwychwstałym. Kiedy jest się blisko kogoś, ma się go na wyciągnięcie ręki, jest on obecny wręcz zawsze, wtedy raczej nie myśli się o rozstaniu; tym bardziej takim, które miałoby być nagłym, niespodziewanym.

Czytaj więcej: WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE 24.05.2020

Kto kocha, zachowuje przykazania

„Najdrożsi: Pana Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie…” (1 P 3,15-16). Oto przesłanie św. Piotra. Człowieka, który u boku Chrystusa szlifował swoje wnętrze. Trudna, nawet bolesna była ta wewnętrzna praca nad kształtem człowieczeństwa i obrazem ucznia, a zarazem apostoła Mistrza z Nazaretu.

Czytaj więcej: VI Niedziela Wielkanocna 17.05.2020

W drodze do domu Ojca

Człowiek jakiegokolwiek czasu zawsze zadawał sobie pytania o sens życia, o istnienie Boga, o celowość cierpienia i wiele innych. Pytać to rzecz ludzka. A i rzeczą człowieka jest słuchać, a nawet – co pewnie o wiele trudniejsze – poszukiwać odpowiedzi. Zaniepokojonym, może nawet zatrwożonym niepewnością jutra (tego rozumianego, jako dnia następującego po dzisiejszym, jak i tego jutra rozumianego w perspektywie wieczności) Apostołom sam Chrystus rozwiewa wszelkie wątpliwości. „Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele… Ja jestem drogą, prawdą i życiem… Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie” (J 14,1-2.6).

Czytaj więcej: V Niedziela Wielkanocna 10.05.2020

Poznać Pana przy łamaniu chleba

Nadzieje, które nie zostały spełnione… Niepokój, który zagościł w sercach apostołów i uczniów Chrystusa… Wydarzenia, których nie sposób zrozumieć… I tyle pytań, na które nie można było znaleźć logicznej odpowiedzi.

„A myśmy się spodziewali” (Łk 24,21) oto rozżalenie dwóch wędrowców zdążających do Emaus. Czego mogli się spodziewać skoro nie do końca zrozumieli Jezusowe posłannictwo? Chcieli mieć Mesjasza doczesnego, który wyzwoli Izraela (por. Łk 24, 21). Pragnęli mocnego władcy. Może nawet chcieli dzięki niemu jakoś w życiu się ustawić. Może nie było w nich czystej intencji służenia Jezusowi. A On przecież tłumaczył, że przyjdzie na Niego cierpienie, że będzie zabity, że jednak trzeciego dnia zmartwychwstanie.

Czytaj więcej: III Niedziela Wielkanocna 26.04.2020