Wyobraźmy sobie niemowlę. Gdybyśmy mieli ocenić jego wartość w skali od 0 do 10, pewnie każdy powiedziałby: 10. A przecież ono jeszcze niczego nie osiągnęło. Nie ma sukcesów, dyplomów, ani wielkich dokonań. A my? Czasem patrzymy na siebie i dajemy sobie mniej, bo coś nam nie wyszło, bo popełniliśmy błędy, bo nie jesteśmy tacy, jacy chcielibyśmy być.
Tylko dlaczego? Przecież dziecko nie staje się bardziej wartościowe wtedy, gdy coś osiągnie. Jego wartość jest od początku. I Jezus, stawiając dziecko pośród uczniów, przypomina nam właśnie o tym, że nie musisz być wielki, żeby być wartościowy. Jesteś bezcenny dlatego, że jesteś.
Panie, naucz mnie służyć innym bez szukania własnej chwały i dostrzegać Twoją obecność w każdym człowieku, zwłaszcza tym najmniejszym czy odrzuconym.