Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
399330

Chrystus – Baranek Boży nadzieją wszystkich narodów

         Znów wybieramy się nad Jordan, w okolice Betanii, gdzie św. Jan Chrzciciel wypełnia swoją misję. Wielu mu współczesnych przychodzi do niego po chrzest nawrócenia. Ale to przecież zapewne tylko jeden z elementów jego posłannictwa. Oto nad Jordanem rozgrywa się piękna scena objawienia światu obecności Mesjasza – Bożego Baranka. Prorok znad Jordanu ogłasza Bożym Barankiem przechodzącego Jezusa. To on – Jan Chrzciciel – poprzedził Mesjasza i to właśnie on wskazuje na Jezusa jako Baranka Bożego (por. J 1,29), który gładzi grzechy świata. Oto najważniejsza misja Jana Chrzciciela. Ukazać światu Mesjasza i jego zbawcze posłannictwo.

Czytaj więcej: II niedziela zwykła 14.01.2018

Przyjąć Jezusa z nadzieją

         Spełnione nadzieje…?! Pokolenia oczekiwania na przyjście zapowiadanego Mesjasza. I oto jest. Stanął pośród ludzkości jako bezbronny człowiek, niemowlę. Pokorny Bóg wcielający się w ludzką naturę, rodzący się w ludzkiej rodzinie. Wszechmocny Bóg przychodzący do człowieka z darem odkupienia.

         Spełnione nadzieje ludzkości. Czy jednak tak wyobrażano sobie nadejście Mesjasza? Jakie pytania zadawali sobie Maryja i Józef, gdy Jezus przychodził na świat w Betlejem? Ile tam było radości z narodzonego dziecka, a ile niepokoju związanego niepewnością następnych dni i lat?

Czytaj więcej: Niedziela Świętej Rodziny - 31.12.2017 r.

Być apostołem Ewangelii

         Historia św. Rodziny zaczęła się pewnie bardo podobnie jak historie wielu izraelskich małżeństw. Dwoje bliskich sobie osób pragnie spędzić ze sobą całe życie. Maryja i Józef. Mieli zapewne wiele planów, poukładaną w marzeniach przyszłość. Może były i jakieś niepokoje, niepewności, troski. Byli pewnie bardzo szczęśliwi, że oto spełniają się ich nadzieje: zawarte izraelskie małżeństwo zostanie dopełnione wspólnym zamieszkaniem.

Czytaj więcej: IV niedziela adwentu - 24.12.2017 r.

Wytrwałość i cierpliwość – fundamentem nadziei

 

         Natychmiast, już, nagle, w tej chwili, bez ociągania. Oto oznaki niecierpliwości, braku wytrwania. Oznaki pośpiechu, nieumiejętności oczekiwania, a pewnie zarazem i niebezpieczeństwo przeoczenia ważnych spraw, jeżeli nie najważniejszych wydarzeń.

         Czy może istnieć nadzieja bez cierpliwości i wytrwałości? Odpowiedź narzuca się sama. Mając nadzieję człowiek uzbraja się w cierpliwość. Wytrwałość i cierpliwość to cnoty, które można określić siostrami nadziei.

         Potrzeba i czasu, i cierpliwości, by rozkwitnął step (por. Iz 35,1). Potrzeba czasu i wytrwałości, by zobaczyć owoce swego życia. A wtedy – jak powiada Izajasz – ustąpi smutek i wzdychanie, nastąpi radość i szczęście (por. Iz 35,10).

Czytaj więcej: III niedziela adwentu - 17.12.2017 r.

Podtrzymywać nadzieję.

                W przedziwną atmosferę wprowadza nas dzisiaj Izajasz, „ewangelista Starego Testamentu”. Korzystając ze swego poetyckiego kunsztu kreśli niezwykły opis mającego nadejść Mesjasza i Jego czasów. Ile w tych słowach nadziei dla Izraela, który oczekuje pociechy od Boga i spełnienia mesjańskich obietnic. Albowiem pokój ma zapanować pomiędzy wszelkimi ziemskimi stworzeniami. Bo przecież ze starodawnego pnia Jessego wyrośnie nowa różdżka i wszystko zostanie odnowione.

Czytaj więcej: II niedziela adwentu - 10.12.2017 r.