Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
887728

Otwórzmy szeroko oczy serca

Można coś przyjmować z naiwnością. Można także nad tą samą rzeczywistością dywagować, roztrząsając wszelkie za i przeciw, a także różne obiektywne i subiektywne uwarunkowania odbioru informacji. Jest jeszcze inne pojmowanie: prostota wiary, która pozwala być uczestnikiem Bożego Objawienia.

„Prostaczkowie” – szczególni ludzie. W zewnętrznym pojmowaniu określenie to kojarzy się to negatywnie, wręcz z prostactwem. Jednak nie tak należy je rozumieć. Lepiej łączyć je z prostotą i pokorą.

Czytaj więcej: XXIV niedziela zwykła 13.09.2020

Upomnieć, by uratować

Często przychodzi nam powracać do popularnej definicji Kościoła, iż jest on świętą społecznością grzesznych ludzi. To prawda, że jako chrześcijanie niekoniecznie jesteśmy lepsi od innych ludzi. Jest pośród nas wiele niedomówień, kłótni, agresji. Chrystus to wszystko przewidział, postawił konkretną diagnozę, jak również podał konkretne środki zaradcze. Do nich należy tak zwane upomnienie braterskie – correptio fraterna.

Czytaj więcej: XXIII niedziela zwykła 6.09.2020

Przyjąć krzyż codzienności

Prawda o krzyżu, który trzeba brać na swoje ramiona i w ten sposób naśladować Chrystusa może po ludzku przerażać (por. Mt 16,24). Jednak nie jest to bezwarunkowy nakaz. Postawiony jest warunek: „Jeśli kto chce pójść za Mną…” (Mt 16,24). Wybór jakkolwiek należy do człowieka. Jest to poniekąd zaproszenie do przenikania tajemnic samego Boga. Bóg zaprasza do realizacji naśladownictwa Chrystusa wszystkich, lecz nikomu nie odbiera wolności. Ów warunek: „jeśli” – to zaproszenie do przeżycia doczesności na wzór Jezusa. Językiem współczesnym oznaczałoby to, że Jezus staje się naszym „idolem”, ale oczywiście w najpiękniejszym tego słowa znaczeniu.

Czytaj więcej: XXII niedziela zwykła 30.08.2020

Uznajmy tajemnicę Boga

Pod Cezareą Filipową dokonał się szczególny egzamin – jakby zwieńczenie nauki w szkole Mistrza z Nazaretu. Ze strony Chrystusa pada pytanie do uczniów o poglądy ludzkie na Jego temat (por. Mt 16,13). Odpowiedzi uczniów zawierały wielkie spektrum opinii o Chrystusie. Część z nich oparta zapewne była nie na rozumowych przesłankach, ale nawet na zwyczajnej plotce. Jezus to jednych Jan Chrzciciel, dla innych Eliasz bądź Jeremiasz, kolejni widzieli w Nim jakiegoś proroka (por. Mt 16,14-15). Ta różnorodność opinii i sądów wskazuje na fakt, że nie było jeszcze urobionego jednego sądu o Jezusie. Nie widzi się w Nim osoby Mesjasza, który miał odnowić świetność narodu izraelskiego.

Czytaj więcej: XXI niedziela zwykła 23.08.2020

Wiara gotowa na wszystko

O Jezusie można powiedzieć, że był człowiekiem w drodze. Tym razem swoje kroki skierował w obce, nawet pogańskie strony. Okolice Tyru i Sydonu – dzisiejsza południowo-zachodnia część Libanu – oddalone są jeziora Galilejskiego o około 50 kilometrów (por. Mt 15,21). Zamieszkiwane były przede wszystkim przez pogan. Jednak i tutaj dotarła wieść o Chrystusie. Gdy informacja o Jego obecności się rozeszła, odnalazła Go matka dziewczynki opętanej przez ducha nieczystego (por. Mt 15,22). Niewiele wiemy o tej kobiecie. Jednak ewangelista przekazał bardzo istotne informacje. Po pierwsze była poganką, na to zresztą mogło wskazywać samo miejsce zamieszkania. Określona została przez Ewangelistę jako kobieta kananejska (por. Mt 15,22).

Czytaj więcej: XX niedziela zwykła 16.08.2020