Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
596114

Oczekiwanie z miłością

Tej prawdy z zasad życiowych chrześcijanina wyrzucić w żadnym wypadku nie wolno. Jest to prawda o konieczności ustawicznego czuwania. Dlaczego czuwać? Albowiem Chrystus jest w drodze do człowieka i nie wolno nam przeoczyć chwili Jego przyjścia do nas.

Jak czuwać? W symbolice stroju człowieka oczekującego na Jezusa już wiele uda nam się odkryć. Biodra przepasane i zapalone pochodnie (por. Łk 12,35). W ten sposób chrześcijanie mają się upodobnić do Żydów, którzy ongiś przygotowywali się do ucieczki z Egiptu. Strojów nie mieli wtedy powłóczystych (takie utrudniałyby ruchy), lecz tylko przepasane biodra.

Jedno z najistotniejszych zadań chrześcijanina – czujność. Człowiek wiary jest nieustanie gotowy na spotkanie z Oblubieńcem, czy to będzie dzień czy też noc. To oczekiwanie ma przede wszystkim charakter duchowy. Na Boga nie można oczekiwać byle jak. Więc nie tylko strój stosowny dla ciała jest potrzebny, ale również piękno duszy jest bardzo istotne. Jednak chyba trzeba powiedzieć dokładniej, iż czystość duszy w tym oczekiwaniu jest najbardziej istotna. Oto oczekiwanie z miłością.

Czujność człowieka wiary przekłada się na odpowiedzialne wypełnianie swojego powołania. Jesteśmy jak ów rządca, któremu właściciel powierzył swoje mienie, jak również staranie o innych swoich pracowników (por. Łk 12,42). Oczywiście, zadanie to można wypełnić dwojako. Można pilnie i z wielkim pietyzmem spełniać swoje zadania, co nie ujdzie uwadze właściciela i nagrodzonym zostanie (por. Łk 12,43-44). Można jednak przeciwnie czas i okazję wykorzystać do swoich celów, nie przejmując się zbytnio swoją misją, jak i być tyranem wobec współpracowników. Kara dla takiego rządcy będzie niewątpliwie nieuchronna (por. Łk 12,45-47).

To prawda, że przypowieść ta odnosi nas przede wszystkim do eschatologii, czyli rozliczenia się ze swojego życia przed Bogiem. Jednak znajdziemy w niej wiele implikacji dla życia społecznego. Warto pomyśleć o licznych zakładach pracy, gdzie praca ponad ludzkie siły, łamanie praw pracowniczych, niskie wynagrodzenia sprawiają bogacenie się niektórych kosztem drugiego człowieka. To jakby historia – wypisz, wymaluj – prosto z Ewangelii. Jakaż będzie za to zapłata? Odpowiedź sama się narzuca! Albowiem czuwać trzeba nie inaczej jak z miłością, także z miłością społeczną

Bez szaty godowej miłości doskonałej nie możemy wejść na salę biesiadną życia wiekuistego (św. Katarzyna ze Sieny).

Ks. Andrzej Szopiński