Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
738028

Bądźmy solą ziemi

Jezus zawsze starał się być bliskim człowiekowi. Tak bliskim, że nawet najgłębsze prawdy o królestwie Bożym starał się tłumaczyć prostymi znakami. Ideał prawego człowieka ukazał między innymi przez symbolikę soli i światła.

Sól. Nadaje smak pokarmom, czyni je przyjemniejszymi dla podniebienia; chroni je przed zepsuciem. Taką rolę w świecie spełniają słuchacze Bożego słowa. To oni decydują o wysokiej jakości świata; nawet chronią go przed zagładą. Nadają wyższy sens wszelkim ludzkim wartościom. Przeciwnie jednak będzie z nimi, gdy zapomną o nauce Chrystusa. Staną się jak zwietrzała sól, która nie nada już smaku potrawom, i tylko do wyrzucenia i zdeptania się nadaje (por. Mt 5,13). Taki jest też los człowieka, który sprzeniewierzy się posłannictwu, jakie zlecił mu Bóg.

Światło. Symbol samego Boga. To pierwsze dzieło Boga w procesie stwarzania (por. Rdz 1,1-5). Jest przeciwieństwem ciemności, czyli rzeczywistości śmierci i piekła, nieporządku i zła. Światło ma pokazywać drogę, czynić ją łatwiejszą i bezpieczniejszą. Uczniowie Jezusa mają być przekazicielami światła o trzymanego od Niego. Winni tym światłem promieniować. Kiedy więc postępują zgodnie z wiarą, pośród swej pracy i przy wszelkich ludzkich działaniach, wtedy się jawią jako źródła światła w świecie. Nie mogą czynić tego byle jak. Mają być podobni do rozświetlonego miasta położonego na wysokiej górze (obraz Jerozolimy), tak by cała okolica korzystała z tego światła przede wszystkim jako z drogowskazu (por. Mt 5,14). Światła również nie można ukrywać, bo to i niebezpieczne, i zarazem sprzeczne z jego zadaniem (por. Mt 5,15).

Zadania przed nami wielkie. Jak je wypełnić? Słowo Boże przynosi doskonałe podpowiedzi: „Dziel swój chleb z głodnym, wprowadź w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwróć się od współziomków” (Iz 58,7), „Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego” (1 Kor 2,2). Tak czyniąc możemy stać się dobrą „przyprawą” dla jałowego świata. Przyprawą, która ma jeden smak, smak Boga.

Być solą i światłem to przemieniać postać tego świata. A zaczyna się to od tego miejsca, gdzie toczą się moje obecne losy.

Ks. Andrzej Szopiński