Liturgia Dnia

 
Odsłon artykułów:
791533

NIECH MI SIĘ STANIE WEDŁÓG TWEGO SŁOWA

Maryja to ważna osoba w planie zbawienia. Wszystko, co się dokonało, opiera się na mocy Bożej łaski. W przypadku Maryi była to łaska uprzedzająca, która zachowała Ją od grzechu. A w moim przypadku to łaska wspomagająca, która umożliwia podążanie drogą woli Bożej. Idę razem z Maryją. Niepokalane Poczęcie napełnia sensem całe adwentowe oczekiwanie. Patrzę na Maryję, uczę się od Niej i proszę Ją, abym tak jak Ona potrafił uwierzyć, że Słowo także we mnie chce stać się życiem. Radość i pokora Maryi poszerzają moje adwentowe horyzonty. Nie da się przejść Adwentu bez Niepokalanej. Razem z Nią walczę o czystość serca, gotowego na przyjęcie Mesjasza.

Czytaj więcej: II niedziela adwentu - Niepokalane Poczęcie NMP 8.12.2019 r

Czuwać to być otwartym na Boga

Znów adwentowy czas. Czas oczekiwania i gotowości. Dzisiaj już na Chrystusa nie czekamy jak na kogoś, kto nas zaskoczy. Albowiem On jest zawsze z nami. Jednak Adwent ma zawsze coś z wymiaru rzeczywistego oczekiwania i czujności jako ćwiczenia się w gotowości na ten adwent ostateczny w Chrystusowej Paruzji.

Czytaj więcej: I niedziela adwentu 1.12.2019 r

Wieczność – ostateczne zaspokojenie

Nie dość, że faryzeusze i uczeni w Piśmie nastawali na Jezusa i Jego życie, to tym razem w sukurs przychodzą im jeszcze saduceusze. Stawiają problem zmartwychwstania. Sami je odrzucają, a Chrystusowi przytaczają opowieść o kobiecie, która miała siedmiu mężów. Czyją więc będzie żoną po ewentualnym zmartwychwstaniu. Historia nieprawdopodobna, choć zapewne możliwa, albowiem prawo lewiratu nakazywało, aby bezdzietną wdowę pojął brat zmarłego męża. I tak miałoby być według saduceuszów aż siedem razy (por. Łk 20,28-33). Nawiasem mówiąc, saduceusze uznawali za prawdę tylko to, co zapisane było w Pięcioksięgu. Pozostałe księgi traktowali marginalnie, bądź nawet odrzucali.

Czytaj więcej: XXXII niedziela zwykła 10.11.2019

Miejsce doświadczania miłości Boga

Od samego zarania dla dobrych kontaktów z Bogiem potrzebował człowiek szczególnych miejsc, które ten kontakt, by mu ułatwiały. Była to potrzeba miejsc przeznaczonych wyłącznie do modlitwy, składania ofiar. Stąd budowa świątyń, które niekiedy powstawały nawet z inspiracji samego Boga. Świątynia to sacrum, to przestrzeń, w której Bóg jakby „uważniej słuchał człowieka. „Dlatego wysłuchaj błaganie Twego sługi i Twego ludu, Izraela, ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj na miejscu Twego przebywania w niebie” (1 Krl 8,30).

Czytaj więcej: XXX niedziela zwykła 27.10.2019